 |
| Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich projekt publiczny
2002, sztuczna palma umieszczona na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich i ulicy Nowy Świat w Warszawie |
Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich (projekt publiczny) [historia palmy]
"Pisaliśmy o Izraelu, zastanawiałam się nad zakończeniem tekstu. Wtedy
chyba nastąpiło we mnie jakieś zwarcie i ponakładały się na siebie klatki pamięci
z Warszawy i te z Jerozolimy np. z placu przed hotelikiem Faisal, gdzie mieszkaliśmy.
I jeszcze jedna klatka: pocztówka, którą znaleźliśmy na Starym Mieście w Jerozolimie.
Był tam łysy wzgórek, a na nim rachityczna biedna palma. Pod spodem napis: "Pozdrowienia
z Hebronu", albo po prostu "Hebron", nie pamiętam dobrze. Zrobiła
na mnie wrażenie. Wyglądała jakby była drukowana w Polsce, gdzieś w latach 80." *
Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich są pomysłem wziętym z języka, z opowiadania,
z próby opisania podróży do Izraela. Szpalery palm wzdłuż Alej Jerozolimskich
miały stanowić podsumowanie wyprawy, którą odbyłam z Arturem Żmijewskim
wiosną 2001 roku. W sposób dosłowny jest to przeniesienie widoku - który
w Izraelu jest oczywisty - do Warszawy; na ulicę, której nazwa z kolei odsyła
z powrotem do Izraela. W warstwie mniej dosłownej palma nawiązuje do wyrażenia,
którym w języku polskim opisujemy coś nie do pomyślenia, coś poza naszym sposobem
pojmowania, coś, co mówiąc krótko uznajemy za idiotyczne.
Palma jako znak tego wszystkiego, co umyka naszemu sposobowi rozumienia jest w
Warszawie jak najbardziej na swoim miejscu. Choć, być może wskazuje ona jedynie
na to, ze nasz sposób myślenia do świata po prostu nie przystaje.
*Fragment wywiadu, jaki przeprowadził Artur Żmijewski. Cały wywiad możesz przeczytać tutaj.
|