Ty Żydu, ty Arabie!

2010, Krytyka Polityczna, nr 22, Prze-moc; As Salam, nr 2/3 (20/21) 2010/1431

Język propagandy antysemickiej z lat '30 jest zadziwiająco podobny do współczesnego języka nienawiści skierowanego przeciwko muzułmanom. Podobna ikonografia i podobne tropy.

Wyobcowywanie innego dokonuje się poprzez usilne porównania do zwierzęcia - do małpy, larwy i robaka, a jeśli do człowieka to do degenerata, dzikiego i włóczęgi, chorego psychicznie i niedorozwiniętego. Ekspansja terytorialna, rozsiewanie chorób, podstęp i nieszczerość, zagrożenie wartości narodowych, odpowiedzialność za konflikty zbrojne i kryzysy finansowe, światowy spisek, deprawacja dzieci i młodzieży, dewiacje seksualne, pakt z diabłem i zamach na Kościół - oto skrócona lista win.

Język ten został wykształcony w długim historycznym procesie wykluczania Żydów z kultury europejskiej. I mimo, że jesteśmy w pełni świadomi skutków tego procesu, tym samym językiem, legitymizowanym przez polskie państwo i media opisujemy muzułmanów.

Przeszliśmy edukację w kierunku czujności wobec antysemityzmu. Nauczyliśmy się tropić w języku i w obrazach elementy nienawiści, lekceważenia czy też zwykłej nierówności w traktowaniu Żydów. Jednocześnie te obrazy, studiowane latami, stały się zupełnie oczywiste, ikoniczne, pozbawione mocy, prawie przezroczyste.

Tak przezroczyste, że stały się twardą i oczywistą formułą odmowy, która teraz, z całą siłą nowej nienawiści stosowane są wobec muzułmanów. Nasza czujność zawiodła.

Pomysł zestawienie języka propagandy antysemickiej, szczególnie tej z lat trzydziestych ze współczesnym językiem nienawiści skierowanym przeciwko muzułmanom przyszedł mi do głowy w szczególnym momencie.

27 marca 2010 zostala zorganizowana manifestacja skierowana przeciwko budowie Centrum Kultury muzułmańskiej na Ochocie. Manifestację zorganizowało Stowarzyszenie Europa Przyszłości, założone głównie przez środowisko pseudo-buddystów Diamentowej Drogi, prowadzonego przez guru, holenderskiego islamofoba, Ole Nydahla. W manifestacji wzięli udział członkowie wspomnianego wyżej Stowarzyszenia, Wszechpolacy, członkowie ONR-u i wszyscy ci, którzy chcą Polski bez muzułmanów. Na zdjęciach opublikowanych w foto felietonie Krytyki Politycznej widzimy banery z tekstem: Please support Mr. Geert Wilders. Tuż obok - izraelskia flaga.

Protest wywołał dyskusję na temat naszego stosunku do islamu w polskich mediach. W artykule Miłady Jędrysik, w Gazecie Wyborczej, opublikowanego 25 marca 2010, przeczytałam.

"Polski protest może się wydawać na tym tle groteskowy. We Włoszech jest już milion muzułmanów i 250 meczetów. W Wielkiej Brytanii - około półtora miliona.

(…)

Jednak Polsce nie grozi masowa imigracja wyznawców islamu. Tym bardziej działania Europy Przyszłości powinny budzić oburzenie. Nie tylko dąży ona do ograniczenia praw mieszkających w Polsce muzułmanów, w tym obywateli naszego kraju, ale również wytacza ksenofobiczne armaty przeciw tak słabemu przeciwnikowi, że wstyd jest dodatkowy."

Miłada Jędrysik ma absolutną rację. A jednak coś wywołało mój niepokój. Postanowiłam pobawić się językiem, oto efekt:

Polski protest może się wydawać na tym tle groteskowy. We Włoszech jest już milion Żydów i 250 synagog. W Wielkiej Brytanii - około półtora miliona.

Jednak Polsce nie grozi masowa imigracja wyznawców judaizmu. Tym bardziej działania Europy Przyszłości powinny budzić oburzenie. Nie tylko dąży ona do ograniczenia praw mieszkających w Polsce Żydów, w tym obywateli naszego kraju, ale również wytacza ksenofobiczne armaty przeciw tak słabemu przeciwnikowi, że wstyd jest dodatkowy."

Wstyd jest dodatkowy. Abstrahując już od artykułu Miłady Jędrysik postanowiłam sprawdzić jak się ma język propagandy antysemickiej z lat '30 do współczesnego języka nienawiści skierowanego przeciwko muzułmanom.


Seria grafik Ty Żydu, ty Arabie! została przygotowana dla 22go numeru Krytyki Politycznej.