Dotleniacz
projekt publiczny

2006-2007, Plac Grzybowski, Warszawa
Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski


Dotleniacz

Kurator: Kaja Pawełek
Koordynacja: Rafał Żurek
Architekci: Lech Mill, Maciej Walczyna
Inżynier: Piotr Kowalski
Specjalista od ozonatorów i zamgławiaczy: Roman Mrugałło
Realizacja: Zielony Horyzont, Garden Service, Firestone Pond Liner, Toro, Dom-Wit Ogrody, Grima Projekt, Związek Szkółkarzy Polskich, www.roslinywodne.pl, J.J.Majchrzak Ogrodnictwo, Magnolia

[pdf, 54kB] wykopaliska na Placu Grzybowskim

[pdf, 80kB] notka prasowa - projekt




fot. Joanna Rajkowska

Dla projektu 'Dotleniacz' umiejscowienie jest sprawą fundamentalną. Jest to projekt, który nie tyle jest wpisany w konkretne miejsce, co próbuje stworzyć swoiste centrum wobec otoczenia, punkt o największej 'wibracji' i tym samym owo miejsce transformuje.

Umiejscowienie
Plac Grzybowski w Warszawie, trawnik o kształcie trójkąta, miejsce zupełnie niczyje: pomiędzy rozpadającymi się kamienicami Próżnej, kościołem z antysemicką księgarnią 'Patriotyczną', budynkiem Deutche Bank i Teatru Żydowskiego, niedaleko ulicy Twardej, gdzie jest synagoga. Obok rzędy sklepików tradycyjnie sprzedających artykuły elektryczne i budowlane. Architektoniczny chaos. Odwiedzający Plac Grzybowski to dziwny melanż meneli, ludzi pracujących w biurowcach nieopodal, hydraulików kupujących krany i umywalki, podejrzliwych starszych pań z bloków spacerujących z pieskami i wycieczek z Izraela chodzących tamtędy często pod obstawą, nie komunikujących się z otoczeniem. Słowem - miejsce niczyje, niechętne, opuszczone; zarazem nasycone tożsamością , jak i jej pozbawione.
Mały staw, jaki wyobraziłam sobie na tym trawniku nie byłby w bezpośredniej relacji do żadnej z opisanych wyżej cech. Raczej stanowiłby miejsce, które jest nie-stamtąd, wycięte, wyjęte, osobne. Jednocześnie byłby chwilowym (bo na 30 - 60 dn dni) centrum tego chaotycznego krajobrazu, pozwalałby zarówno zapomnieć o tym co wokół jak i poczuć się w miejscu bardzo konkretnym, tym właśnie.

Opis
Głównym elementem projektu 'Dotleniacz' jest staw o 150m2 powierzchni, 1m głębokości, naturalnie wpisany w przestrzeń trawnika. Na powierzchni wody parę lilii, ale nie za dużo, parę roślin umieszczonych na dnie i bez przerwy uwalniające się z dna setki bąbelków z powietrzem wzbogaconym w tlen. Owa chmura tlenu pochodzi z zainstalowanych koncentratorów tlenu, które nieznacznie zwiększają stężenie tlenu w dostarczanym a potem odprowadzanym powietrzu. Rurki umieszczone na dnie transportują to 'dotlenione' powietrze, które jest uwalniane i pojawia się na powierzcni wody w postaci bąbelków. Nad stawem utrzymuje się mgła, która zatrzymuje wzbogacone powietrze (dyfuzory zamgławiające). Wokół stawu umieszczone są specjalnie zaprojektowane, futurystyczne ławki, gdzie można sobie usiąść i pooddychać.

 

 
english version
powrót do strony głównej
powrót do strony głównej

rozmowa z Kają Pawełek,
kuratorką Dotleniacza

Zostaw to, Magda Pustoła

Więcej tlenu!, Magda Pustoła

bibliografia Dotleniacza

Debata w InfoQltura 2016

projekt architektoniczny [pdf, 5MB]

Palma mnie przerosla, rozmowa z Dorotą Jarecką

badania archeologiczne
na Placu Grzybowskim

Rzeczywistość milionpostaciowa,
rozmowa z Magdą Pustołą

Rozmowa z Joanna Rajkowska
     Midrasz 11/2007

Rozmowa z Bartoszem
Batorem dla Dziennika