Satysfakcja gwarantowana

2000, Satysfakcja gwarantowana, Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski, Warszawa
Satysfakcja gwarantowana, AMS - Galeria Zewnętrzna, 400 billboardów w Polsce
Na wolności w końcu, Sztuka Polska po 1989, Kunsthalle Baden-Baden, Niemcy
Postindustrialny smutek, Kunstverein Wiesbaden, Niemcy
2001, Na wolności w końcu, Sztuka Polska po 1989, Królikarnia, Warszawa
Ostatnia kobieta, Galeria Inner Spaces, Poznań
Ostensiv, Kunstraum B/2, Lipsk, Niemcy
2002, Global Priority, Jamaica Arts Center, Nowy Jork, USA
Pejzaż semiotyczny, Galeria Charim, Wiedeń, Austria
Ostensiv-Moscow, Centralny Dom Artystów, Moskwa, Rosja
2003, Logo! No Logo?, Hogeschool West-Vlaanderen, Brugia, Belgia
Stockholm International Art Fair, Sztokholm, Szwecja
2004, Śniadanie kontynentalne, KCB, Belgrad, Serbia
Busan Biennale, Busan, Korea


Kobieta do zjedzenia

Irigaray w swym tek ście Le ma rche des femmes powołuje się na badania Levi-Straussa piszącego, iż funkcjonowanie społeczeństwa opiera się na wymianie kobiet. "Kobiety, zauważa francuska psychoanalityczka, poprzez ich użycie, konsumpcję i cyrkulację między mężczyznami, umożliwiają funkcjonowanie hom(m)o-płciowej kultury. Jako podmioty są z takiej wymiany wykluczone, ale mogą, a raczej muszą, się jej poddać. Sposoby wymiany ulegają przemianie, stając się coraz bardziej symboliczne. Dziś najlepiej widoczne są w obszarach masowej konsumpcji i towarzyszącym jej przemyśle reklamowym stanowiącym scenę wizualnej wymiany najróżniejszych dóbr, spośród których stałym i najważniejszym jest kobieta. Wymiana kobiet jako dóbr towarzyszy i stymuluje,wymianę innego "bogactwa" pomiędzy grupami mężczyzn.

Liczne badaczki feministyczne zwracaj ą uwagę na tysiące reklam, w których rozmaitym towarom towarzyszą kobiety - ich całe postacie lub fragmenty ciał. Są to ciała, które uległy standaryzacji. Mary Ann Doane twierdzi, że uprzedmiotowienie kobiety, jej podatność na proces fetyszyzacji, produkcję wartości dodanej sytuują ją w relacji podobieństwa do formy towaru. Inne dodają, że kobiety zostają "na rynku" (szerzej w sferze reprezentacji, spektaklu, którym jest dzisiejsza kultura) poddane procesowi uabstrakcyjnienia - nie tyle mamy do czynienia z konkretnymi kobietami, ile z abstrakcyjną kobiecością. Nie cechy poszczególnych realnych kobiet się liczą, a raczej sfabrykowany charakter towaru "kobieta", jego transformacja dokonana przez "męską" kulturę.

Kobiety, jak ju ż pisałam, nie stanowią podmiotów w tej wymianie (mężczyźni handlują nimi, nie z nimi). Socjokulturalna endogamia wyklucza je z aktywnego uczestnictwa w niej. Stają się towarami i ich rola ogranicza się do przygotowania produktu, jego ekspozycji i biernego poddania się konsumpcji. Kobiety same siebie czynią towarami, zgadzając się na taką rolę. Zauważa się często, że innej możliwości im nie dano, ale sprawiono, by ta wydawała się niezwykle atrakcyjna. Mistyfikuje się ją w naszej kulturze poprzez retorykę "wyboru". Mówi się: "To tylko moda", ale "to tylko" jest konieczne do zaistnienia jako kobieta. Cały rynek prasy kobiecej i reklamy został zaprzęgnięty do przekonania ich (nas, bo i mnie), że tego właśnie chcą. Kobiecie oferuje się liczne dobra, które konsumując ma stać się bardziej "apetycznym" produktem. Cały jej wysiłek skupia się na wzmocnieniu atrakcyjności towaru, jakim jest. Jej racją bytu jest bowiem bycie potencjalnie skonsumowaną: Poza tą siatką ekonomiczną (wizualnej konsumpcji) nie istnieje.

Joanna Rajkowska w swej wykonanej w 2000 roku realizacji Satysfakcja gwarantowana oferuje swoje cia ło w postaci napojów gazowanych. Mamy do czynienia z sześcioma rodzajami płynów, które wykonane zostały - jak głosi informacja zamieszczona na opakowaniu - na bazie wyciągów z ciała artystki: gruczołu piersi (napój Bezczas po południu, rogówki oka (Zimne oczy), DNA (Chcesz?), kawa łków szarej substancji (Mental), śluzu z pochwy (Orgazm) i endorfiny (Kok).

Niezwykle istotnym elementem realizacji Rajkowskiej jest specyficzna forma, w jakiej siebie oferuje. To, że sprzedaje si ę w postaci najbardziej powszechnej i pożądanej w społeczeństwie konsumpcyjnym - masowego towaru (tu niezwykle popularnej puszki 0,33 l). Zamienia siebie (można by powiedzieć, że rozmieniając się na drobne) w masowy produkt. Pozbawia się tym samym indywidualności i wyjątkowości, i umieszcza w masie innych towarów.

Rajkowska, realizuj ąc swój projekt, postanowiła dokładnie naśladować relacje handlowe. Weszła we wspó łpracę z firmami produkującymi napoje, które wykonały na jej zamówienie specjaln ą serię, do złudzenia przypominającą "prawdziwe" puszki. Przygotowała je zgodnie z zasadami rynku, tworząc swój produkt (między innymi jego markę i logo) podobnie jak tworzy się tysiące innych. Prezentuje je w aranżacjach, których istotnym elementem są przeszklone lodówki, w jakich na co dzień znajdujemy napoje chłodzące. Tworzy sytuacje przypominające te "normalne" konsumpcyjne - aranżacją i dodatkami, takimi jak promocje czy pisemka reklamowe. I - co bardzo ważne - sprzedaje swoje wyroby. Za jedyne 19,99 PLN można nabyć na przykład napój Mental o smaku gruszkowym z kawałkami pobranej z jej mózgu szarej substancji. Mona nabyć napój, który w pewien sposób jest nią.

Forma konsumpcji, jak ą oferuje Rajkowska, daleko odbiega od wzrokowego "poch łaniania" wszechobecnych zerotyzowanych wizerunków kobiecych. To nie ten rodzaj kanibalizmu ją interesuje. Odnosi się raczej do tych oferowanych na rynku produktów, które obiecują zmiany w sposobie bycia i - można by zaryzykować - osobowości. Konsumpcja może mieć w tym wypadku daleko idące konsekwencje o egzystencjalnym wymiarze. Służy ona oddziaływaniu na organizm spożywającego, na przykład wspomniany napój Mental działa na uczucie braku i przeciążenie nudą, a po jego spożyciu może się pojawić skutek uboczny w postaci gonitwy myśli. W innym wypadku - napoju Zimne oczy - zostają wzmocnione nasze wizje, ale po przedawkowaniu możemy odczuwać niechęć. Spożywanie ich pociąga więc za sobą zmiany w psychice konsumenta, w jego sposobie postrzegania otaczaj ącego świata i sytuacji, w której się znajduje. Najbardziej przewrotny wydaje się w tym kontekście napój Chcesz?, który według Rajkowskiej zwiększa poczucie absurdalności. W jego wypadku na puszce artystka umieściła swoje zdjęcie z dzieciństwa - małą dziewczynkę wyciągającą rękę, w której trzyma drobny przedmiot i pyta: chcesz? Także w tym wypadku przestrzega przed skutkami ubocznymi zamieszczając uwagę: po spożyciu możesz przeżyć moje życie. Chcesz? pyta poprzez nazwę produktu. Rzeczywiście wywołuje to poczucie absurdalności, ale z drugiej strony całą serią Rajkowska zdaje się mówić, że właśnie w ten sposób funkcjonują relacje międzyludzkie we współczesnym społeczeństwie.

Relacje konsumpcji, które zdominowuj ą całe życie społeczne, wydają się ją najbardziej interesować. W wywiadzie zamieszczonym w katalogu wystawy po raz pierwszy prezentującej Satysfakcj ę gwarantowaną (notabene wydrukowanym w formie gazetki promocyjnej rozdawanej przez supermarkety) Rajkowska odnosiła się do swojej sytuacji jako artystki na rynku pracy. Mówiła o tym, jak bardzo doskwierają jej relacje, w jakie jest uwikłana, w których zmuszona jest do sprzedawania siebie przy wykonywaniu prac ,,dla szmalu". Skoro musz ę się sprzedać - tłumaczyła jedną z przesłanek swojej realizacji - czego nienawidz ę, to postanowiłam sprzedać się jak najniżej, jak najtaniej. [...] Cieszę się z tego, że mogę się przeliczyć konkretnie, ile kosztuję. Istnieję w siatce ekonomicznej.

Owa siatka ekonomiczna, zauwa ża się dzisiaj często, dotyczy jednak nie tylko rynku pracy. Można by tu przytoczyć uwagi Georga Lukacsa, myśliciela, który jako jeden z pierwszych zwracał uwagę na powszechność handlowych relacji charakteryzujących całe doświadczenie życia w kapitalizmie. Pisał on między innymi o tym, że ż relacjami międzyludzkimi, które nie mogą istnieć poza światem towarów, związany jest proces reifikacji. Nie istniej ą naturalne formy, w których relacje międzyludzkie mogą zostać oddane, nie ma sposobu na to, by człowiek mógł wprowadzić do gry swoje fizyczne i psychiczne "wartości" bez bycia w coraz większym stopniu poddanym temu reifikującemu procesowi. Rajkowska, jakby świadoma tego procesu, oferuje siebie w formie towaru. Jej pomysły przejęte ze strategii marketingowych mają jak one służyć pośrednictwu między nią "towarem" a innymi - "konsumentami". Wszystkie zabiegi zmierzają do tego, by oferować siebie w formie jak najbardziej atrakcyjnej.

Znacznie mniej osobisty charakter, ale za to bardziej wskazuj ący na problematykę płci, ma inna praca Rajkowskiej - Kobieta w kulkach. Podobnie jak w wypadku Satysfakcji gwarantowanej, mamy tutaj do czynienia z wyprodukowanym przez nią towarem. Są to eksponowane w ladach chłodniczych mrożonki przypominające pierogi. Tutaj także opracowała nazwę, logo, ulotki reklamowe. Tym razem jednak nie oferuje widzom swojego produktu do sprzedaży. Umieszcza za to film pokazujący sytuację, w której owe "pierogi" s ą kupowane i konsumowane. Towarzyszący ekspozycji film wideo pokazuje zap ętlone dwie sceny: w jednej młody chłopak kupuje Kobiet ę w kulkach w małym sklepiku, w drugiej razem z rodziną konsumuje z apetytem tę specyficzną potrawę.

Ta kanibalistyczna uczta zostaje tu potraktowana jako ca łko wicie normalny posiłek. Nic nie wskazuje na jego wyj ątkowość. Zwykła rodzina, zwykły dom, zwykły obiad. Jak co dzień. Kobieta w kulkach, podobnie jak napoje, zyskuje tu status popularnego dania - banalne kluski, w które zostaje przetworzona kobieta. Także tu, jak w Satysfakcji gwarantowanej, nie mamy do czynienia z kobietą jako zerotyzowanym towarem. Zostaje ona pozbawiona typowej na przykład dla wizerunków reklamowych otoczki atrakcyjności seksualnej. Ale jest produktem przygotowanym zgodnie z zasadami ekonomii. Jest przedmiotem wymiany handlowej.

Tym razem jest to nie sama Rajkowska, a jaka ś anonimowa kobieta. W poprzedniej realizacji mieliśmy do czynienia ze wskazaniem na konkretną postać - artystkę - poddawaną mechanizmom konsumpcyjnym (sama siebie w nich umieszczała, twierdząc, że poza nimi nie może istnieć). Tutaj kobieta, która została przekształcona w kluski, nie posiada żadnych właściwości, żadnych indywidualnych cech, które pozwoliłyby zrekonstruować jej tożsamość. Nie ma tutaj śladów osobistej historii obecnych w Satysfakcji gwarantowanej. Praca ta w znacznie większym stopniu odnosi się do sytuacji kobiet w ogóle, do tego, jaka pozycja zostaje im wyznaczona.

Obie realizacje Rajkowskiej są przewrotnym odwołaniem się do powszechnej relacji konsumpcji i statusu towaru, jaki kobieta zyskuje. Artystka eksploatuje ją, powtarzając czy też kopiując sytuację, w której się znajduje. Aranżuje dla widzów grę, w której wykorzystała zasady wszystkim znane i oswojone. Sposób, w jaki postępuje, można by scharakteryzować jako zastosowanie strategii mimetyzmu opisanej przez Irigaray. Punktem wyjścia jest w niej chęć ustosunkowania się do miejsca, jakie kobiecie wyznacza kultura patriarchalna (choćby tego jej aspektu, który opisałam na początku rozdziału). Strategia mimetyzmu stanowi jedną z prób przeciwstawienia się mu poprzez zdemaskowanie. Irigaray o takim sposobie działania napisała, że jest próbą odzyskania tej przestrzeni dyskursu, w której [kobieta -AJ] jest eksploatowana, zamiast zgody na bycie po prostu zredukowaną do niej. Owo odzyskiwanie nie dokonuje się przez działania w oczywisty sposób krytyczne, a raczej nieco ironiczny komentarz. Sytuacja, w której znajduje się kobieta, jest nie zaprzeczona, a powtórzona. Mamy tu do czynienia z naśladowaniem, ale specyficznego rodzaju. Takim, które ustawia się wobec patriarchalnych obrazów kobiecości w dystansie i korzystając z nich równocześnie stara się je ośmieszyć. Przerysowane, skarykaturowane ulegają deformacji doprowadzającej do zachwiania dyskursów, których są elementem. Jedna z komentatorek Irigaray, Barbara Smoleń, pisze, że to do pewnego stopnia podporządkowanie się opracowanym w m ęskiej logice"ideom "dotyczącym tego, co kobiece. Nie po to jednak, by się z nimi utożsamić, ale by je wydobyć, uwypuklić, uczynić widocznymi, tak żeby się same zdemaskowały.

Taka strategia wydaje si ę niejednokrotnie najlepszym rozwiązaniem w sytuacji, kiedy nie można liczyć na usytuowanie się na zewnątrz dyskursów określających miejsce kobiet w społeczeństwie. Często więc wykorzystywana jest przez artystki podejmujące grę z rolami im wyznaczonymi. Rajkowska jest tylko jedną z kilku polskich twórczyń stosujących ją w odniesieniu do problemu symbolicznego kanibalizmu.

Agata Jakubowska
fragment książki Na marginesach lustra. Ciało kobiece w pracach polskich artystek., Wydawnictwo Universitas, Kraków 2004

 

  
powrót do strony głównej

Satysfakcja gwarantowana | Dyskretny powrót | Kosmetyki | Kobieta w kulkach | Billboard | Rozmowa Ewy Gorządek i Stacha Szabłowskiego | Biografia | Tekst Łukasza Gorczycy do "Machiny" | Tekst Agaty Jakubowskiej do "Czasu Kultury"

powrót do strony głównej

Palma mnie przerosla, rozmowa z Dorotą Jarecką

Rzeczywistość milionpostaciowa,
rozmowa z Magdą Pustołą

billboard

rozmowa Ewy Gorządek
i Stacha Szabłowskiego

biografia

tekst Łukasza Gorczycy
do "Machiny"

tekst Agaty Jakubowskiej
do "Czasu Kultury"

tekst Agaty Jakubowskiej
"Kobieta do zjedzenia"